Konflikt gazowy między Ukrainą i Rosją wywołał już kryzys w dostawach tego surowca do 15 państw europejskich, w tym Polski. W nocy z poniedziałku na wtorek Gazprom drastycznie ograniczył przekaz gazu dla tych odbiorców rurociągiem przez Ukrainę. Tamtejszy Naftohaz podał, że o godz. 9.00 spływało 73,8 mln m sześc, gdy poprzedniego dnia było to 310 mln. Według Gazpromu, Ukraina zamknęła trzy z czterech rurociągów przesyłających rosyjski gaz tranzytem przez jej terytorium. Jednak we wtorek popołudniu szef ukraińskiego Naftohazu zapowiedział, że w czwartek pojedzie do Moskwy, aby wznowić rozmowy z Gazpromem w sprawie dostaw rosyjskiego gazu. Na 8 stycznia wyznaczono też negocjacje w Brukseli przedstawicieli Gazpromu i Naftohazu oraz parlamentów Rosji i Ukrainy z Komisją Europejską i Parlamentem Europejskim.
SLD przekazał przewodniczącym klubów PO i PSL swoje poprawki, do projektu ustawy medialnej. Sojusz chce merytorycznej dyskusji na temat mediów publicznych. Nikt nie ma wątpliwości, że konieczne są zmiany.
Chcemy aby polityka była wyraźnie oddzielona od mediów publicznych. Gwarantem tego jest stabilne i niezależne finansowanie – mówił Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek Sejmu.
, wczorajsze posiedzenie Zarządu Krajowego Sojuszu Lewicy Demokratycznej nie zakończyło się żadnym rozstrzygnięciem personalnym ani spektakularnym spięciem. Grzegorz Napieralski i Wojciech Olejniczak z uśmiechem uściskali sobie dłonie przed kamerami telewizyjnymi.
– Dyskusja była bardzo, podkreślam, bardzo merytoryczna, spokojna, a dotyczyła programu lewicy oraz stosunków między partią a klubem – powiedział ,,TRYBUNIE'' rzecznik SLD Tomasz Kalita.
Z dr. RAFAŁEM CHWEDORUKIEM, politologiem, rozmawia Krzysztof Lubczyński
Co Pana zdaniem oznacza brak wyrazistej konkluzji po wczorajszym posiedzeniu Zarządu SLD? – Może to, że mamy wreszcie pierwszy efekt długiego napięcia w SLD i że może wreszcie przeradza się ono ze sporu personalnego w poważny spór programowy o to, czym ma być polska lewica. I że zaczęła się debata na lewicy, szkoda że tak późno. Z drugiej strony oznacza to jednak także równowagę sił i wynikającego z niej pata personalnego w kierownictwie partii
Miała być ,,Druga Irlandia'' – będzie ,,Druga Islandia''
Ostatnie dni 2008 roku upłynęły w Polsce pod znakiem propagandy wejścia do strefy Euro. 30 grudnia 2008 r. rząd przyjął drugą w ciągu roku aktualizację ,,Programu Konwergencji'' zawierającego najistotniejsze, zdaniem ministrów Tuska, wskaźniki makroekonomiczne i prognozy na przyszłość dotyczące polskiej gospodarki. Jeśli wierzyć zapewnieniom autorów mają one znaczenie dla wejścia Polski do strefy Euro w 2012 roku.
Nad ,,Aktualizacją'' trudzili się, jak mi powiedziano, pracownicy Departamentu Polityki Finansowej, Analiz i Statystki resortu finansów pod wodzą dyrektora Jacka Krzyślaka. Departament podlega minister Katarzynie Zajdel-Kurowskiej.
Platforma Obywatelska złoży wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu poselskiego projektu Lewicy nowelizacji ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Zdaniem polityków PO, ustawa zmierza do usunięcia ze stanowiska szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Szef klubu PO zaprzeczył, jakoby miało dojść do targów: poparcie projektu lewicy o CBA w zamian za poparcie ustawy medialnej autorstwa PO.
Chinom grozi w tym roku fala protestów i rozruchów w związku z niezadowoleniem wywołanym wzrostem bezrobocia – ostrzegło we wtorek rządowe pismo ,,Liaowang'' wydawane przez oficjalną agencję prasową Xinhua. ,,Nie ma wątpliwości, że dochodzimy do szczytowego okresu masowych incydentów'' – pisze komentator agencji Huang Huo dodając: ,,W 2009 r. społeczeństwo chińskie może stanąć w obliczu konfliktów i starć, które będą testem sprawności rządzenia wszystkich szczebli władz partyjnych i rządowych''.
Izrael przedstawił wczoraj warunki ewentualnego zawieszenia operacji wojskowych w Strefie Gazy zaznaczając, iż porozumienie musiałoby obejmować gwarancje zablokowania dostaw wszelkiej broni dla Hamasu. Na razie jednak rozszerzył ofensywę; w miastach Gaza i Chan Junis toczyły się wczoraj bardzo ostre walki.
Zdaniem Pierre’a Kraehenbuehla, dyrektora operacyjnego Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, noc z poniedziałku na wtorek była najkrwawsza od 27 grudnia, czyli od rozpoczęcia ostatniego konfliktu. Zginęło prawie 80mPalestyńczyków, w tym 42 dorosłych i dzieci, którzy schronili się w szkole administrowanej przez ONZ oraz 12-osobowa rodzina. Podliczono, że w sumie od 27 grudnia zginęło co najmniej 635 Palestyńczyków (w tym co najmniej 100 dzieci) a ponad 2,9 tys. zostało rannych. Izraelczycy zaaresztowali 80 Palestyńczyków, w tym kilku działaczy Hamasu. Po stronie izraelskiej tej feralnej nocy zginęłopięciu żołnierzy, z tego czterech od kul pocisków kolegów.
Wydawało się, że kryzys finansowy, który objął cały świat, w Rosji skupi się wyłącznie na wąskim gronie oligarchów, finansowych potentatów i giełdowych graczy. Mówiło się, że ,,rublowego obywatela'', tego, który w rublach zarabia i w rublach wydaje, kryzys nie dotknie. Że kto ma mało, albo i nic, niczego nie musi się obawiać. A jednak...
Przez kilka kolejnych lat ciągle gadając o konieczności zróżnicowania źródeł gazu dla naszej gospodarki żaden z polskich rządów nie zrobił w tej sprawie nic konkretnego i jesteśmy pod względem technicznym w tym samym miejscu, w którym byliśmy w roku 2006, podczas poprzedniego kryzysu gazowego. Co gorsza, nasze obecne władze uważają ten problem za polityczny a nie gospodarczy, o czym świadczą obecne spotkania prezydenta Kaczyńskiego z prezydentem Juszczenką, w czasie których z pewnością nie mówi się o gazie, lecz o tym, jak drażnić się z Rosją. – Czy naprawdę tak trudno zrozumieć sygnał, który wysyła nam w tej sprawie Unia Europejska odmawiając mieszania się w gazowy konflikt ukraińsko-rosyjski właśnie dlatego, aby nie zamieniać go w grę polityczną? A także zrozumieć, że im więcej takich konfliktów, tym bardziej oczywistym dla Europy Zachodniej staje się Gazociąg Północny pod Bałtykiem omijający wszystkie kłócące się ze sobą kraje wschodu? – dziwi się pan K. (ktt)
Przez kilka kolejnych lat ciągle gadając o konieczności zróżnicowania źródeł gazu dla naszej gospodarki żaden z polskich rządów nie zrobił w tej sprawie nic konkretnego i jesteśmy pod względem technicznym w tym samym miejscu, w którym byliśmy w roku 2006, podczas poprzedniego kryzysu gazowego. Co gorsza, nasze obecne władze uważają ten problem za polityczny a nie gospodarczy, o czym świadczą obecne spotkania prezydenta Kaczyńskiego z prezydentem Juszczenką, w czasie których z pewnością nie mówi się o gazie, lecz o tym, jak drażnić się z Rosją. – Czy naprawdę tak trudno zrozumieć sygnał, który wysyła nam w tej sprawie Unia Europejska odmawiając mieszania się w gazowy konflikt ukraińsko-rosyjski właśnie dlatego, aby nie zamieniać go w grę polityczną? A także zrozumieć, że im więcej takich konfliktów, tym bardziej oczywistym dla Europy Zachodniej staje się Gazociąg Północny pod Bałtykiem omijający wszystkie kłócące się ze sobą kraje wschodu? – dziwi się pan K. (ktt)
Gdy w grudniu ub.r. Unia Europejska ogłosiła plan pobudzania gospodarki, minister finansów Jacek Rostowski odniósł się do niego, delikatnie mówiąc, z rezerwą. – Jeżeli jakieś kraje chcą to robić, to ich sprawa – powiedział. Nie spodobało mu się nawet, że Komisja Europejska chce przeznaczyć 5 mld euro z niewydanych środków pomocowych na rozbudowę transeuropejskich połączeń energetycznych, transportowych oraz sieci internetowej.
Jego zdaniem, podważałoby to stabilność wspierania różnych elementów polityki rolnej. Cokolwiek miałoby to znaczyć, widać, że strategia gospodarcza przegrywa z taktycznymi rozgrywkami wewnątrz koalicji PO-PSL. W Polsce nie może być także mowy o zmniejszeniu podatku VAT, choć płacimy jedną z najwyższych stawek w Unii. Rezygnujemy więc z możliwości pobudzenia popytu. Minister Rostowski myśli przede wszystkim o zmniejszeniu deficytu budżetowego. Można byłoby go za to pochwalić, ale nie w sytuacji, gdy gospodarka niebezpiecznie zwalnia.
Ze zdziwieniem przyjąłem informację, że gdański oddział młodzieżówki PO wziął się za miejscowych taksówkarzy. Popularne ,,złotówy'' podpadły Młodym Demokratom tym, że wszystkie taksówkowe sieci mają podobne ceny. Ponoć psują tym wolny rynek.
Psują, bo stosują ,,zmowę cenową''. Jej przejawem jest jednolita cena przejechanego taksówką kilometra. Cena, która właśnie jest wynikiem bronionego przez młodych PO działania wolnego rynku. Wszak każda sieć taksówkowa świadczy dokładnie taką samą usługę – wiezie z miejsca na miejsce. Skąd miałyby się więc brać znaczące różnice w cenie? Jeżeli jedna sieć ją opuszcza, to inna musi zrobić to samo. Świetny przykład ,,doskonałego'' działania konkurencji. Przynajmniej takiej, jaką chcieliby ją widzieć młodzi liberałowie. Zresztą dowodzi tego poniekąd także to, że taksówki w Gdańsku są dość tanie. W każdym razie tańsze niż w wielu innych miejscach Polski.
Kiedy Żydzi szli do getta, z początku cieszyli się nie wiedząc co to takiego. Oni myśleli, że NIEMCY BRONIĄ ICH PRZED POLAKAMI.
Owo szokujące wyznanie padło z ust Walerii Nowodworskiej, jednej z najbardziej znanych i zasłużonych rosyjskich opozycjonistek wobec Kremla. Nowodworska zaliczana jest od lat do skrajnie radykalnych polityków obozu demokratycznego w Rosji. Za swoją działalność polityczną w ZSRR była wielokrotnie sądzona, m.in. w 1978, 1985 i 1986 r. Była wśród założycieli partii Demokratyczny Wybór Rosji. Obecnie bezpardonowo krytykuje Putina i panujące w Rosji stosunki.
Usłyszałam z ust Z. Chlebowskiego, że PO jest otwarta na kandydaturę Kazimierza Marcinkiewicza do europarlamentu. Oj, panowie i panie z PO, nie pamiętacie już tego ,,yes, yes, yes'' i tych cieniasów z PO. Politycy rzadko kiedy zachowują twarz i honor. (Ewa B., Warszawa)
Słowacy cieszą się podobno z euro. Zobaczymy za pół roku, jaka jest prawda. (Jan Socha, Kraków)
Ludzie na całym świecie pytają: kto zostanie ukarany za wywołanie światowego kryzysu w gospodarce? Pewnie nikt, bo winni działali zgodnie z filozofią systemu neoliberalnego. (Zdzisław Zając, Aleksandrów Łódz.)
Austriak Wolfgang Loitzl zwycięzcą 57. Turnieju Czterech Skoczni
Po 9 latach Austriacy znów mieli ogromne powody do radości na skoczni w Bischofshofen. Ich reprezentant Wolfgang Loitzl w fenomenalnym stylu wygrał ostatni konkurs 57. Turnieju Czterech Skoczni i tym samym przypieczętował triumf w całej imprezie!
Skakał daleko i pięknie. Za pierwszy skok otrzymał od sędziów maksymalną notę, złożoną z samych ,,dwudziestek''! W 2009 roku Loitzl nie ma sobie równych. Po wygranych w Garmisch-Partenkirchen i Innsbrucku przyszedł czas na najwyższy stopien podium w Bischofshofen. Austriakowi niewiele zabrakło od wyczynu Niemca Svena Hannawalda z 2002 roku, który zwyciężył we wszystkich czterech konkursach TCS. Obecny triumfator na początek w Oberstdorfie był jednak ,,ledwie'' drugi... Wczorajszy wieczór był wręcz teatrem jednego aktora. Już w pierwszej serii Loitzl nie pozostawił rywalom złudzeń, kto jest najlepszy. 142,5 metra to był nokaut.
Śladem naszych publikacji • ,,Krzywda złotych'' – ciąg dalszy
Szanowny Panie Redaktorze! Wspiął się Pan bardzo wysoko, bo aż na drugie piętro balkonu, by usłyszeć pomruki niezadowolenia ze zwycięstwa Roberta Kubicy w plebiscycie ,,Przeglądu Sportowego''. Wybór ten dał podstawę do zakwestionowania sposobu nominacji najlepszych, a także wartości społeczeństwa, któremu ,,pomyliły się pojęcia''. Społeczeństwo mamy nieudane. To fakt. Tuż po wyborze A. Kwaśniewskiego na prezydenta pewien zagraniczny komentator z Polski rodem doszedł do tego samego wniosku siedząc w studiu polskiej telewizji. Społeczeństwo jest nadto nieobliczalne!
Trudną sytuację Ukrainy w związku z wstrzymaniem przez Rosję dostaw gazu prezydent Lech Kaczyński wykorzystał – a jakże – jako okazję do krytyki Moskwy. Syndrom gruziński wyraźnie przeważa u niego nad realizmem. Tymczasem ta arcypoważna, dramatyczna sytuacja powinna być traktowana, także przez Polskę, z maksymalną rozwagą, bez uprzedzeń politycznych i resentymentów, bo tu chodzi o sprawę wyjątkowej wagi. Można by nawet rzec, że chodzi o życie. Byłoby zatem dobrze, gdyby prezydent Polski wstrzymał się od jakichkolwiek wojowniczych gestów przynajmniej dopóty, dopóki nie dowiemy się, czy rację ma Rosja, która twierdzi, że nie otrzymała od Kijowa zapłaty za gaz, czy też Ukraina, która twierdzi, że uregulowała wszystkie rachunki.
(*)KRZYSZTOF LUBCZYŃSKI
Na stronach internetowych "TRYBUNY" zamieszczamy jedynie fragmenty wybranych
tekstów.
Zapraszamy do punktów sprzedaży .