Południe Polski pod wodą * 65 mln zł na walkę z powodzią * Obawa przed powtórką z 1997 r.
Horror przeżywają od nocy z piątku na sobotę mieszkańcy Kotliny Kłodzkiej. Kłodzko spłynęło wodą. Ludzie obawiają się powtórki sytuacji z 1997 r., kiedy woda zniszczyła niemal całą miejscowość. Sytuacja powodziowa na południu Polski dosłownie spędziła sen z oczu mieszkańcom i służbom ratowniczym. Pod wodą są nie tylko Śląsk, Dolny Śląsk i Opolszczyzna, ale i wiele miejscowości w Małopolsce i na Podkarpaciu. Wczoraj fala powodziowa na Wiśle przechodziła przez Puławy, na Odrze dochodziła do Wrocławia. Synoptycy przewidują, że zagrożenie powodzią będzie utrzymywać się do środy. Wciąż spodziewane było wystąpienie silnych opadów deszczu. Strażaków w akcji ratowniczej zaczęło wspomagać wojsko. W miejscowościach, przez które przeszła wielka woda, trwało usuwanie szkód i szacowanie strat.
Jeżeli rząd podniesie podatki, prawie połowa Polaków nie zagłosuje na Donalda Tuska w przyszłorocznych wyborach prezydenckich – wynika z sondażu Homo Homini przeprowadzonego na zlecenie ,,Dziennika'' i Polsat News. Pod pojęciem ,,podatki'' Polacy rozumieją najczęściej stawki PIT. Platforma zdecyduje się więc zapewne na inny sposób załatania przyszłorocznej dziury budżetowej – podniesie stawki VAT i akcyzy. A to oznacza, że wszyscy zapłacimy więcej za kupowane towary i usługi.
To była kampania dwóch wielkich tankowców. Wepchnęliśmy się między nie otrzymując od wyborców trzeci wynik tych wyborów. Kilkanaście procent głosów i siedem mandatów do Parlamentu Europejskiego to wynik dobry, ale nie na miarę naszych możliwości i ambicji – ocenił przewodniczący Sojuszu Grzegorz Napieralski podczas sobotniego posiedzenia Rady Krajowej SLD.
Po okresie całkowitego zamrożenia stosunki NATO – Rosja powracają do normy. Na greckiej wyspie Korfu w minioną sobotę spotkali się po raz pierwszy od dłuższego czasu szefowie dyplomacji krajów członkowskich NATO z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem.
Wybory parlamentarne zadecydują o przyszłości Albanii
Albańczycy głosowali wczoraj w wyborach parlamentarnych, kluczowych dla przyszłości tego bałkańskiego kraju. Wybierali 140 parlamentarzystów spośród czterech tysięcy kandydatów. Ale jak wynika z sondaży powyborczych (exit polls) Partia Demokratyczna premiera Salego Berishy zwycięża w wyprzedzając o ok. 9 proc swego największego rywala. Wyniki wyborów poznamy dziś.
Co roku 27 czerwca odbywają się na świecie parady gejowskie z okazji Christopher Street Day. W tym roku odbyły się w kilku krajach. Szczególnie wielu uczestników zgromadziły przemarsze w Paryżu i Berlinie. I tak na pl. Bastylii uczestniczyło ok. 700 tys. osób (wg organizatorów). Paryska policja twierdzi, że było ich 200 tys.
Ze Stanisławem Wziątkiem (SLD), byłym wojewodą koszalińskim, członkiem sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, rozmawia Piotr Ożadowicz
Sytuacja powodziowa w Polsce zaczyna robić się bardzo poważna. Prognozy wskazują, że jeszcze przez co najmniej trzy dni zagrożenie będzie się utrzymywało. Jesteśmy przygotowani do przeciwdziałania powodzi? – Teoretycznie tak. Trzy dni temu przyjęto nowelizację ustawy o zarządzaniu kryzysowym. Główne elementy tej noweli dotyczą jednak kwestii proceduralnych, np. definiowania określonych zjawisk sytuacji kryzysowej. Jeśli chodzi o system antykryzysowy, to można powiedzieć, że jest OK. Problem polega jednak na tym, czy ten system w praktyce jest odpowiednio realizowany. Bo jeżeli jest zdefiniowane zagrożenie, to w procesie planowania musi być wyraźnie pokazane wojewodzie, gdzie na podległym mu terenie może wystąpić największe zagrożenie. Dam przykład województwa zachodniopomorskiego, gdzie może wystąpić tzw. cofka. W innych miejscach może być to brak wałów przeciwpowodziowych, brak zbiornika retencyjnego itd. Problemem jest też to, że ta wiedza nie przekłada się na praktykę realizacji zabezpieczeń. Przejdźmy z etapu dyskusji do działania. Zacznijmy coś robić.
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, mówi optymistyczne przysłowie. Może więc dobrze się stało, że rząd wreszcie przestał nam opowiadać bajki o nadzwyczajnej polskiej recepcie na kryzys, który nas omija i o stojącym tuż za progiem wzroście gospodarczym. Wielu ekonomistów dowodzi słusznie, że kryzys do nas dopiero nadciąga, a zwolnienia z pracy, obniżanie uposażeń i szukanie oszczędności po stronie socjalnej zmniejszają siłę nabywczą społeczeństwa, a więc i szanse wyjścia z kryzysu. – Czy nie pora uświadomić społeczeństwu, że kryzys, który ogarnął cały świat, nie jest po prostu nieszczęśliwym wypadkiem jak złamanie nogi, lecz skutkiem liberalnego kapitalizmu, który należy odrzucić, a nie konserwować i trzymać się go jak pijany płotu, co czynią premier Tusk, minister Rostowski i rządząca nami ekipa? – dziwi się pan K.
Na szczęście nie są to zwykłe, policyjne odciski palców, po których zostają brudne ślady tuszu. Tu wystarczy przyłożyć dwa palce (środkowe lewej i prawej dłoni) do czytnika elektronicznego, który zanotuje charakterystyczne dla każdego z nas linie papilarne. Czysto, szybko, bezboleśnie. I bezwarunkowo, bo bez tych dotyków nie dostaniemy teraz nowego paszportu. Dane zostaną zakodowane, czyli nie będą w paszporcie bezpośrednio widoczne.
Jeśli ktoś wyrabia sobie paszport (j.w.), to oznacza, że wyjeżdża do innego kraju niż należący do Unii Europejskiej, po której poruszamy się bez tego dokumentu. Powinien zatem pomyśleć także o różnych formach ubezpieczenia, przede wszystkim zdrowotnego, bowiem poza UE nie działa nasze, krajowe. Bo w ogóle trzeba i warto się ubezpieczyć od różnego rodzaju ryzyka, gdy wyjeżdżamy na wakacje.
Wiara w wiarygodność PO czy PiS to to samo co wiara w to, że prywatne jest lepsze i sprawniejsze. Fakty mówią co innego. Ale nie ma tego złego – może nareszcie liberałowie z SLD stracą swoje wpływy. (B. Tomaszewski, woj. śląskie)
Na darmo D. Huebner straciła twarz. Na ,,zwykłą'' europosłankę i z SLD by się załapała. Dała się zrobić w jajo z kolcem, ale mi jej nie żal. (Anna Wąs, Łódź)
Dziura budżetowa nie jest dopustem bożym, ani kosmiczną katastrofą. Składa się ona z dziesiątków tysięcy dużych dziur i małych dziurek, za które odpowiadają konkretni szefowie i urzędnicy. A to służbowa limuzyna za 160 – 200 tys. dla urzędasa, który od pół roku jest na zwolnieniu, a to milionowe odprawy, by ,,wynagrodzić'' brak zatrudnienia u konkurencji itd. (Zdzisław L., woj. mazowieckie)
Łódź: 0:3 i 0:3 z Brazylią w Lidze Światowej, ale na trybunach rekord Polski, czyli ponad 26 tys. kibiców!
WWicemistrzowie świata niestety znów gorsi od championa; reprezentacja Polski siatkarzy przegrała 0:3 (23:25, 22:25, 10:25) i 0:3 (19:25, 21:25, 20:25) z Brazylią w 3. odsłonie spotkań grupy D Ligi Światowej.
Tym razem nie było Polaka w finale turnieju Grand Prix w ramach IMŚ na żużlu. W walijskim Cardiff Wielką Nagrodę Wielkiej Brytanii wywalczył w popisowym stylu Australijczyk Jason Crump zdobywając komplet zwycięstw biegowych i związanych z tym punktów. Tym samym znacznie przybliżył się do trzeciego w karierze tytułu mistrzowskiego powiększając przewagę nad stawką pozostałych zawodników. Szanse awansu do ostatecznej rozgrywki mieli Tomasz Gollob i Sebastian Ułamek, ale w wyścigu półfinałowym wdali się w walkę pomiędzy sobą, co skrzętnie wykorzystał Szwed Fredrik Lingdren.
Wimbledon: Agnieszka Radwańska awansowała do 1/8 finału
Agnieszka Radwańska, rozstawiona z numerem 11., pokonała w sobotę 6:4, 7:5 Chinkę Na Li (nr 19.) w III rundzie wielkoszlemowego turnieju (z pulą nagród 12,55 mln funtów) na trawiastych kortach w Wimbledonie.
Zjazd PZPN: delegaci przeciwko zarządowi – abolicji dla skorumpowanych nie będzie!
Kluby zamieszane w trwającą od ponad 4 lat aferę korupcyjną nadal będą mogły być karane przez PZPN. Podczas sobotniego Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia delegaci odrzucili przygotowany przez zarząd projekt uchwały abolicyjnej. To bolesna porażka (votum nieufności?) dla prezesa Grzegorza Laty i władz PZPN.
Moskwa i NATO podały sobie w sobotę ręcę. Mimo rozbieżności dotyczących zachowań Rosji na Kaukazie postanowiły blisko współpracować. Żeby współpracować trzeba rozmawiać i to nie tylko przy kawiarnianym stoliku, jak to wcześniej uzgodnili szefowie dyplomacji NATO godząc się na nieoficjalne wznowienie rozmów z Moskwą. Teraz zmienili zdanie. Kompromis wymusiło życie. Wojska NATO przygotowują się do wielkiej ofensywy w Afganistanie, co potwierdził jeden z dowódców tych sił, holenderski gen. Mart de Kruif. Ofensywa wymaga wysłania dodatkowych oddziałów żołnierzy, dostaw amunicji i sprzętu, żywności itd. Tego nie da się zrobić bez zgody Moskwy na transport przez rosyjskie terytorium. Pomoc Rosji jest niezbędna. Zrozumieli to szefowie dyplomacji krajów NATO i na Korfu, ściskając dłoń rosyjskiego ministra Siergieja Ławrowa, postanowili powrócić do zawieszonej od sierpnia współpracy. I bardzo dobrze, bo w polityce dialog jest bezcenny.
Krystyna Szelestowska
Na stronach internetowych "TRYBUNY" zamieszczamy jedynie fragmenty wybranych
tekstów.
Zapraszamy do punktów sprzedaży .